Understanding Oil

Understanding Oil

Ten esej został napisany przez Serja dwa dni po wrześniowych atakach na Stany Zjednoczone. Wywołał on liczne kontrowersje, szczególnie dlatego, że wiele osób chyba nie odczytało przesłania. Proszę zrozumieć, że ten esej nie jest próbą usprawiedliwienia ataków z 11. września. Po tym, jak został opublikowany, wielu źle odebrało intencje Serja i w konsekwencji potępiło go. Lecz jeśli zwrócicie uwagę na ten mały urywek tekstu, z pewnością zaprzeczycie, że Serj próbował usprawiedliwić wrześniowe ataki: (…) jestem przekonany, że terror będzie się rozprzestrzeniał, jeśli JUŻ TERAZ nie zostaną podjęte konkretne kroki w kierunku inicjowania pokoju na Bliskim Wschodzie. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy odnaleźć winnego (winnych), Bin Laden’a, czy kogokolwiek, kto za tym stoi, i nie osądzić ich. Po prostu, jak długo będzie istnieć ogromna niesprawiedliwość, tak długo przemoc będzie zmierzać ku powierzchni życia. Gdy będziecie czytać, otwórzcie swoje umysły. Ten esej jest próbą analizy obu stron konfliktu jak również udzieleniem poparcia dla uniwersalnego pokoju; w żadnym przypadku nie jest twierdzeniem, że Osama bin Laden, talibowie, Al-Kaida albo jakakolwiek inna organizacja terrorystyczna lub reżim mają podstawy do popełniania tak przerażających, pozostających nie do przyjęcia, aktów rażącego mordu.

Esej ten pierwotnie został umieszczony na stronie systemofadown.com, po czym natychmiast usunięty przez Sony.

Serj Tankian Understanding Oil 13. września 2001
Brutalne ataki, jakie w tym tygodniu miały miejsce w Nowym Jorku i Waszyngtonie wraz z pogróżkami dalszych ataków wymierzonych w każde miejsce naszego kraju, zmieniły nasze czasy nieodwracalnie. Podczas gdy massmedia koncentrują się na szczegółach zniszczeń i mglistych oświadczeniach polityków, spróbuję uzmysłowić i wytłumaczyć te wydarzenia z neutralnego punktu widzenia. BOMBARDOWANIE KOGOŚ I BYCIE BOMBARDOWANYM SĄ DOKŁADNIE TYM SAMYM, TYLKO PO PRZECIWNYCH STRONACH PŁOTU. Terror nie jest spontaniczną ludzką reakcją pozbawioną głębokiego zawierzenia. Ludzie nie porywają samolotów od tak i nie popełniają harakiri (samobójstwa) bez długiego przemyślenia całej akcji. Nikt w mediach nie zdał się spytać DLACZEGO CI LUDZIE POSUNĘLI SIĘ DO TAK PRZERAŻAJĄCEGO AKTU PRZEMOCY I ZNISZCZENIA? By prawidłowo odczytać odpowiedź na to pytanie musimy najpierw przyjrzeć się polityce USA wobec Bliskiego Wschodu. Na przestrzeni dwudziestego wieku amerykańskie firmy pracowały nad pozyskaniem praw do ropy naftowej oraz otrzymaniem koncesji [na jej wydobywanie] od państw Bliskiego Wschodu i Wschodniej Europy. Po pierwszej wojnie światowej, dokonane przez nasz Departament Stanu sekretne transakcje przyniosły zyski w postaci uzyskanych od pokonanej w wojnie Turcji praw do [wydobywania] ropy na terenach, które obecnie należą do Iraku i Arabii Saudyjskiej, w zamian za nieco inne spojrzenie na problem rzezi Ormian dokonanej przez Turków, będącej [ewidentną] zbrodnią przeciwko ludzkości. Zyski z ropy były istotnymi czynnikami powodującymi liczne próby przeciwstawiania się rebelii demokratycznych reżimów CIA i USA na Bliskim Wschodzie (tak jak w Iranie w 1950, gdzie Szach zastąpił premiera, który odmówił oddania w ręce USA praw do ropy, ale ponieważ ludność nie mogła porozumieć się z Szachem, ostatecznie zwyciężył ekstremistyczny rząd Ajatollaha Khomeiniego). Podczas wojny irańsko – irackiej Ameryka zaopatrywała obie strony w broń i doradców. To nie są działania bogatej superpotęgi pragnącej pokoju. Nie zapominajmy, że zanim Saddam Hussain stał się amerykańską wizją Antychrysta był bliskim sojusznikiem USA i CIA. Zatem, co stało za tym niepodważalnym systemem przekonań kolejnych rządów amerykańskich, będącym zarazem powodem tych wszystkich wydarzeń? POKÓJ NA BLISKIM WSCHODZIE DOPROWADZI DO WYŻSZYCH CEN ROPY I PALIW. Nie zapominajmy również o potędze przemysłu zbrojeniowego, który w przebraniu przemysłu obronnego nadal sprzedaje na tamte tereny broń wartą miliardy dolarów. Dlatego też, popieranie pokoju na Bliskim Wschodzie nie jest brane po uwagę w obliczonych na krótką metę intratnych interesach USA. Postępując zgodnie z powyższymi wyznacznikami, USA zachęciło rządy ekstremistów, obaliło demokracje, jak w przypadku Iranu, by zastąpić je monarchią, fałszowało wybory i [dokonało] wiele innych okropnych zbrodni na tle politycznym, a jedynym powodem było dobro [prowadzonych] za granicą interesów Stanów Zjednoczonych. Nie zapominajmy również o Czerwonej Panice (Red Scare). W czasie wojny pomiędzy Związkiem Radzieckim a Afganistanem, USA uzbroiło i wspierało Taliban, fundamentalistyczną muzułmańską organizację oraz pozwoliło jej na eksport opium i heroiny, aby zapłacić za broń [otrzymaną od USA]. Zatem, przy pomocy USA, Taliban urósł w siłę i przejął kontrolę. Obecnie nadal, choć już nie tuszowane przez media, trwają bombardowania Iraku. Nadal również obowiązuje ekonomiczne embargo, zabijające miliony dzieci, a niedawno, podczas gdy Główne Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych [przy poparciu] całego świata domagało się wprowadzenia sił pokojowych do Izraela i Palestyny, by zakończyć przybierającą na sile wojnę i [towarzyszące jej] zamachy terrorystyczne, USA przegłosowało resztę Rady Bezpieczeństwa, uniemożliwiając wprowadzenie pokoju w tym najbardziej niestabilnym miejscu na świecie. Całe społeczności w Serbii. Libanie, Iraku, Sudanie i Afganistanie, żeby wymienić tylko kilka z wielu im podobnych, widziały spadające bomby, nie zawsze niszczące obiekty militarne, które zabijały niewinnych cywili, tak samo, jak miało to miejsce wczoraj w Nowym Jorku. Wojny toczone w naszym imieniu przez nasz rząd wylądowały z impetem w samym środku naszego pokoju gościnnego. Zniszczenie trwające pół godziny zamknęło wszystkie światowe finansowe rynki, uderzyło w centralne punkty dowodzenia naszej armii i wpędziło naszych przywódców do bunkrów, a obywateli w przerażenie i szaleństwo. Jednak bardziej niż obecne wydarzenia przeraża mnie to, co może stać się konsekwencją naszych reakcji. Prezydent Bush należy do długiej generacji prezydentów, którzy kochają ekonomie wojenne. Media skoncentrowały się wyłącznie na bombardowaniach i nad postacią odwetu przeznaczonego tym, którzy tego dokonali. To, czego nikt nie zdał się zauważyć, to fakt, że ataki są reakcją na istniejącą na całym świecie niesprawiedliwość, ogólnie rzecz biorąc, niewidoczną dla większości Amerykanów. Reakcja na reakcję może stać się inicjatorem dalszych reakcji. Innymi słowy, jestem przekonany, że terror będzie się rozprzestrzeniał, jeśli JUŻ TERAZ nie zostaną podjęte konkretne kroki w kierunku inicjowania pokoju na Bliskim Wschodzie. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy odnaleźć winnego (winnych), Bin Laden’a, czy kogokolwiek, kto za tym stoi, i nie osądzić ich. Po prostu, jak długo będzie istnieć ogromna niesprawiedliwość, tak długo przemoc będzie zmierzać ku powierzchni życia. Gdy będziecie czytać, otwórzcie swoje umysły. Ten esej jest próbą analizy obu stron konfliktu jak również udzieleniem poparcia dla uniwersalnego pokoju; w żadnym przypadku nie jest twierdzeniem, że Osama bin Laden, talibowie, Al – Kaida albo jakakolwiek inna organizacja terrorystyczna lub reżim mają podstawy do popełniania tak przerażających, pozostających nie do przyjęcia, aktów rażącego mordu. Folklor rdzennych Amerykanów, Biblia, Nostradamus oraz inne większe systemy religijne, ukazują naszą erę używając obrazków przypominających wczorajsze katastrofy lub [opisując] okoliczności katastrof ekologicznych, jakich doświadczamy w obecnych czasach każdego dnia. Wojna, wiadomości o wojnie, głód, długotrwałe pożary itp. są tuż za naszym progiem. Możemy przezwyciężyć tę ewentualną wizję siłą ludzkiego ducha, zrozumieniem, współczuciem i pokojem.
JUŻ CZAS ZASPOKOIĆ NASZE POTRZEBY BEZPIECZEŃSTWA I PRZETRWANIA, JEDNAK TYLKO NA DRODZE POKOJU, PONAD I POZA PROFITAMI, SZCZEGÓLNIE W DZISIEJSZYCH CZASACH. ROZWIĄZANIE :

*Stany Zjednoczone powinny zaprzestać uników wobec Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych i pozwolić żołnierzom oraz misjom sił pokojowych [działać] na Bliskim Wschodzie. Przede wszystkim zatrzymać przemoc.

*Wstrzymać bombardowania i patrolowanie Iraku.

*Z dzisiejszymi osiągnięciami w dziedzinie paliw alternatywnych, przystosowywać je do użytku powszechnego, wliczając samochody oraz inne użyteczne urządzenia, aby czynić kraj mniej zależnym od już kurczącej się rezerwy naturalnej – ropy.

*Inicjując pokój moglibyśmy wstrząsnąć fundacjami wspierającymi Bin Ladena, i/lub wszystkimi sponsorowanymi działaniami, jak te, które widzieliśmy wczoraj i złamać twierdze ekstremistów w świecie Islamu. Z drugiej strony, jeśli przeprowadzamy bombardowania Afganistanu lub jakiegokolwiek innego miejsca, by zaspokoić żądania opinii publicznej, i całkiem prawdopodobnie zabijamy przy okazji niewinnych cywili, to tak jakbyśmy poślubiali znacznie większą niż liczba ofiar grupę męczenników, którzy w akcie odwetu zmierzają na śmierć. Jak pokazały to wczorajsze wydarzenia, nie potrafimy zatrzymać osoby, która pragnie umrzeć.

tłumaczenie: Monika Łabędzka dla http://www.soad.fan.pl


 
%d blogerów lubi to: